piątek, 13 maja 2011

....20....

Zniknęły moje 2 wpisy, jestem wściekła, nie wiem  co to w ogóle ma znaczyć?
Jaką mam pewność, że nie zniknie mi pewnego pięknego dnia wszystko? - pewnie żadnej, więc jednak papier wygrywa z techniką.
Od dziś dni 20, ale czuję coraz mocniej, że ich nie doczekam. Coraz więcej leżę, chciałabym chociaż do 20 wytrzymać, ja wytrzymam, ale moja córcia raczej nie :-) W przyszłym tygodniu mąż w delegacji więc może być ciekawie ;-)

A moja pierworodna - dostała dziś laptopa i zamieniła się w 100% business woman

5 komentarzy:

AsicaN pisze...

Blogger miał spore problemy, nie można było się zalogować, musieli pousuwać posty od środy i komentarze, ale mają wszystko przywrócić. Jeśli chcesz mogę wysłać Ci kopię postu nr 21, bo mam Twój blog w obserwowanych i Twoje posty pokazują mi się w Google czytnik :-)

AsicaN pisze...

Hej, wysłałam Ci na lilunik te usunięte posty, są w pliku WORD.DOC :-)

smallangel pisze...

Kochana pamiętaj by dać znać, zapisałaś nr telefonu? Ja trzymam kciuki byś jeszcze ten tydzień wytrzymała i byle nie zaczęło się jak mąż będzie w delegacji :)
A rodzicie razem?

Anett pisze...

Dzięki Asiu!

Taisha pisze...

Z tego co wiem mają wszystko przywrócić do porządku, więc bez obaw pozdrawiam :)