poniedziałek, 23 maja 2011

Domowe przedszkole

Przedszkole u nas jest na każdym kroku. Nie dosyć, że Lili codziennie do niego chodzi to jeszcze  serwuje je w domu. Sadza dzieciaki w kółku i rozdaje kolorowanki, albo czyta książki  - fajnie tak podpatrzeć i dostrzec elementy przynoszone z tego prawdziwego przedszkola. Poza tym wpędza mnie w różne role, najczęściej wygląda to tak:
- Już wiem mama! Możesz być ciocią! albo jestem dzieciakami (pojęcie naprawdę szerokie,choć na razie ta liczba mnoga jeszcze pasuje, bo jest nas dwie:-) ).

2 komentarze:

sabreena pisze...

Bardzo fajne foto. Nowe szkiełko? :)

Anett pisze...

yes:-)