wtorek, 8 września 2009

Figle i psoty

pod takim hasłem upłynął nam wieczór. Śmiechu było co niemiara! a dziecko nawet się potem kąpać nie chciało, tylko "hasiu, hasiu" powtarzało i padło w minutę.
Jednym słowem: gdy kota nie ma myszy harcują:-)












3 komentarze:

Julko pisze...

Bardzo ładne zdjęcia! Widać radość po Dziewczynach :)

Rodzinkaxl pisze...

Z przyjemnością tu do Was zaglądamy od czasu gdy odkryliśmy Was u Hanki. Życzymy mnóstwa wspaniałych chwil tej jesieni. Trzymajcie się cieplutko. Magda z Lusią i Arturkiem.

Matka Polki pisze...

:-)
rozumiem, że to lila z.. siostrą
:-)
pięknei razem wyglądacie dziewczyny