poniedziałek, 5 października 2009

Decyzje

Dla Lili podejmowanie decyzji to już codziennosc. Co rusz słyszę zdanie: "nie, nie nie te inne, albo tamte".


2 komentarze:

Mozz pisze...

Ale fajnie :D Prawdziwa kobieta!

smallangel pisze...

Skąd ja to znam... Łucja jeszcze lepiej, bo niedojże, iż sobie wybiera, to jeszcze trybem rozkazującym oznajmia że te i koniec kropka, czy to buty, czy spodnie, czy bluzeczka... i wytłumacz dziecku, że to np nie czas na sandały... jak ona do mnie mówi np że tylko troszeńkę je ponosi... hahaha