wtorek, 13 października 2009

Wreszcie...

....ktos w tym domu zabrał się za posprzątanie piekarnika. A matka leży do góry brzuchem :-)






4 komentarze:

kala pisze...

kocham to w dzieciach ;)
i to, że im się to strasznie podoba ;)

Rodzinkaxl pisze...

Po pierwsze śliczna ( w tych kaloszach - boska!), po drugie pracowita - żebym ja złego słowa o tym Dziecku nie usłyszała! Buziaki!

Mozz pisze...

Uprasza się podesłać Lili do nas :))) Jest pole do popisu, jeśli chodzi o piekarnik :D

smallangel pisze...

No to całkiem nieźle :) szaleje dziewczyna, ale Łucja też z rana np ze swoim małym odkurzaczem biega, jeszcze dobrze sie nie obudzi, bierze sie czesto za szmaty, miotly itd, i sprzata :)