I w tym lenistwie jest:
-grzebanie w szafce w poszukiwaniu stroju kąpielowego i czepka i późniejsze w nim paradowanie.
- rysowanie
- i koniecznie po 100 razy oglądanie ślubnego albumu rodziców z nazywaniem każdej osoby na zdjęciu ( a zdjęć jest sporo!)
Oczywiscie spacerujemy też dla odpornosci, ale zdjęć brak ze względu na stały i nie chcący się zmienić krajobraz:-/
Ale już niedługo nudy zastąpi niesamowita nowosć, która trochę spędza mi sen z powiek, ale o tym w swoim czasie.
3 komentarze:
JAK TO? Jaka nowosc????
Oj, tak nie mozna! Kusic czytelnikow i nie uchylic rabka tajemnicy...
Czyzby przedszkole....?
:-) ale masz nosa!
przedszkole ?!?
no no superancko !
Prześlij komentarz