Jesli nie mam sposobu by ją do czegos przekonać na spacerze, przekonuje ją wizja szukania kotka.
A tu Lili spotkała kotka na placu zabaw, biegała za nim urzeczona, musiała wziąć go na 'opa' i zrobić z nim 'ziuu'.
Kotek był wyjątkowo przyjazny i nieco naiwny, że się tak dał :-)
2 komentarze:
Mama świetne ujęcia!!! :) A kotek rzeczywiście przyjazny :) A Lili szczęśliwa!
Świetne fotki :)
A Pi na widok zdjęć kotów puszcza całusy :D
Prześlij komentarz