czwartek, 8 października 2009

Kociara

Lili kocha koty, ale to juz wiadomo.
Jesli nie mam sposobu by ją do czegos przekonać na spacerze, przekonuje ją wizja szukania kotka.
A tu Lili spotkała kotka na placu zabaw, biegała za nim urzeczona, musiała wziąć go na 'opa' i zrobić z nim 'ziuu'.
Kotek był wyjątkowo przyjazny i nieco naiwny, że się tak dał :-)






2 komentarze:

Julko pisze...

Mama świetne ujęcia!!! :) A kotek rzeczywiście przyjazny :) A Lili szczęśliwa!

Mozz pisze...

Świetne fotki :)
A Pi na widok zdjęć kotów puszcza całusy :D