Lili dostała domek,dzielnie pomagała dziadkowi go składać, a potem...potem to juz były tylko piski, śmiechy i siedzenie w domku w towarzystwie babci. A domek to nie pierwszy lepszy: jak widać na załączonym obrazku - okna w dachu w sypialni....
Pierwsze co Lili dzis powiedziała po obudzeniu to było "mama dómku" i teraz już "dómek" stał się niezłym hitem:-)


i przede wszystkim mozna szybko wyrzucić nieproszonych gosci:-)
1 komentarz:
Ależ to musi być frajda niesamowita! Czy Lili zaprasza do domku na herbatkę? Śliczna mała gospodyni ze ślicznym jak zawsze uśmiechem.
Prześlij komentarz