Od 11 listopada dokładnie Lili nauczyła się wywierać na nas, rodziców szczególny wpływ. Werbalnie wspina się coraz wyżej, szczególnie właśnie od jakichś dwóch tygodni, rozwój mowy nie postępuje - on wręcz galopuje.
Ale do rzeczy. Otóż Lili nauczyła się mówić pięknie: mamusia i tatuś. A raczej brzmi to tak: "mamusiuuuu" z niesamowicie proszącym akcentem i wydłuzeniem ostatniej głoski oraz "taatuuśś", równiez przeciągnięte.
I co nam teraz przyszło? - nie potrafimy odmówić ;-)
1 komentarz:
hihih :D Mała Spryciara :)
Prześlij komentarz