niedziela, 22 listopada 2009

Magia słów

Od 11 listopada dokładnie Lili nauczyła się wywierać na nas, rodziców szczególny wpływ. Werbalnie wspina się coraz wyżej, szczególnie właśnie od jakichś dwóch tygodni, rozwój mowy nie postępuje - on wręcz galopuje.
Ale do rzeczy. Otóż Lili nauczyła się mówić pięknie: mamusia i tatuś. A raczej brzmi to tak: "mamusiuuuu" z niesamowicie proszącym akcentem i wydłuzeniem ostatniej głoski oraz "taatuuśś", równiez przeciągnięte.
I co nam teraz przyszło? - nie potrafimy odmówić ;-)

1 komentarz:

Mama Nadii pisze...

hihih :D Mała Spryciara :)