Cóż...nadszedł koniec beztroskiej zabawy w pojedynkę na placu zabaw. Odkąd moja córka została mamą obowiązki związane z macierzyństwem spadły na nią z wielkim hukiem. Teraz już nie biega sama po placu zabaw, ale przede wszystkim musi zabawić swoją córkę Zosię.
A ja? Mnie pozostała rola babci i zgodnie z nią siedzę na ławeczce!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz