I chyba ten tron jej się podoba. Pierwszy raz jak usiadła to uśmiech od ucha do ucha, znieśliśmy więc krzesełko do kuchni i teraz rano zamiast w bujaczku zasiada na krzesełku. Karmienia z tym związanego jeszcze nie ma, jeszcze troszkę poczekamy na rozszerzanie diety. Chociaż w sumie za 9 dni pęka pół roku! Nie wiem jak to zleciało...Patrząc z perspektywy maja, kiedy liczyłam, w którym miesiącu Niki przypadnie pół roku grudzień wydawał się raczej odległy, a już stuka do drzwi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz