Ja. Dzień Dobry!
L. Dzień dobry!
Ja. co pani dolega?
L. złamałam brzuch
i znowu nie wytrzymałam - wybuchnęłam śmiechem. Ostatnio tak trudno mi się powstrzymać....wiem, że nie powinnam, ale co zrobić jak to jest mega śmieszne kiedy dziecko całkiem poważnie takie rzeczy mówi. Lili na tym punkcie jest wrażliwa, nie lubi jak się z niej śmieje, zresztą to chyba normalne. Muszę więc nad sobą trochę popracować w tym względzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz