wtorek, 15 maja 2012

Pogaduchy w drodze z ....

...przedszkola oczywiście. Dziś jeden nasz dialog brzmiał tak:

Lili pchała wózek z Nikusią, która co chwilę zdejmowała czapkę z głowy (ku mojemu niezadowoleniu).

L. myślałam, że nie urodzisz kolejnego dziecka
Ja. przecież chciałaś mieć siostrzyczkę?!
L. taaaak? nie, ja nie chciałam. Chciałam, żebyś bawiła się tylko ze mną
Ja. hm... no to musimy gdzieś oddać Nikusię
L. nie, no jak już jest to dobraaaa...
przecież to Ty ją urodziłaś, a nie ktoś inny.


ostatnio rozbraja mnie jej logika w myśleniu. Muszę przyznać, że fajnie mi się z nią rozmawia na takie 'poważniejsze' tematy ;-)

1 komentarz:

Basia Str. pisze...

To prawda takie rozmowy cieszą coraz to bardziej. Zdarzają się coraz to częściej. A mnie mimo wszystko cały czas zadziwiają