Dziewczyny dzielnie znosiły drogę - czas jedynego postoju wyglądał mniej więcej tak:
Być w Warszawie i nie iść na plac zabaw to jak być w Rzymie i nie widzieć Papieża ;-)
A potem kilka standardowych miejsc i do domu
Krzywy Pałac?
Następnym razem koniecznie Łazienki i może Kopernik....

1 komentarz:
Ale się uśmiałam z tym placem zabaw. Być w Warszawie i żadnego nie nawiedzić :D
Prześlij komentarz