wtorek, 29 maja 2012

Rok

Dziś Nicole przestaje być niemowlakiem, a wkracza w nowy życiowy etap - jest małym dzieckiem. Hm.... standardowo powiem, że nie wiem, jak ten rok minął. Rok, w którym moje życie zostało totalnie przeorganizowane, po raz kolejny zresztą. Rok, dzięki któremu już wiem, jak to jest kochać drugie dziecko, wiem, że można kochać drugie dziecko nie mniej niż pierwsze. Rok, w którym obserwowałam zmiany zachodzące w tej małej istotce.
Nicole to przeurocza dziewczynka, która nie daje się wciskać w schematy. Próbuję ją uczyć różnych rzeczy, które mogłaby pokazywać, a ona ma mnie gdzieś. Jak chce to pokaże, a jak nie to nie. Ma swoje ścieżki i swoje ważne sprawy, rzadko idzie ją usadzić na dłużej na kolanach, nosi ją po calym domu.
Uwielbia - schody i wspinaczkę na nie, opanowała to do perfekcji, wystarczy 15 sekund i już jest na nich ( z powodu tego cierpi bardzo mój kręgosłup). Robi to setki razy w ciągu dnia.
Nie znosi - skarpetek, które z uporem maniaka sciąga, a których ja znaleźć nie mogę oraz czapek i chustek na głowie.
Raczkuje z prędkością światła, stoi sama, ale na krok do przodu jeszcze czekamy.
Początkowo powściągliwa w uśmiechach, bardzo poważna zamieniła się w śmieszkę, czasami żeby zwrócić na siebie uwagę zaczyna głośno się chichrać.
Mówi: "mama", "am" i "mniam" :-)
Jest przeurocza, kochana i przytulająca się na zawołanie. Uwielbia swoją siostrzyczkę, czasami nawet uda się jej powiedzieć coś na kształt "Lili".
Nicole to dziecko, które wniosło w nasze życie spory chaos, ale bez tego chaosu to życie nie miałoby sensu!!!
Kocham ją nad życie i cenię nad wyraz to, że jest.
Mój mały łobuz:

po urodzeniu


dziś:


3 komentarze:

anluna pisze...

Wszystkiego najlepszego dla Nicole. I jeszcze więcej uśmiechów...

MamaKinga pisze...

Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszych urodzinek:)

Marcia pisze...

100 LAT Pięknotko :))