wtorek, 8 maja 2012

Największa piaskownica

Czyli wyprawa na ruchome wydmy, czyli pustynię. Dziewczyny były całe szczęśliwe, tyle piasku na raz jeszcze nie widziały! Lili zdjęła buty i skarpetki i wbiegała na górę po czym rozpędzona zbiegała. Super wrażenie, polecam!

Tu jeszcze przed - budzące respekt ogromne jezioro Łebsko:
 Na górze Lili z tatą:




Genialny las, w sumie bagna - skojarzył mi się z powieścią Tolkiena


1 komentarz:

kierownikdosprawnieistotnych pisze...

Frajda dla dziewczynek na pewno nie mała. Zdjęcia cudowne, widoki również.A zdjęcie siostrzane - boskie :)