Czyli wyprawa na ruchome wydmy, czyli pustynię. Dziewczyny były całe szczęśliwe, tyle piasku na raz jeszcze nie widziały! Lili zdjęła buty i skarpetki i wbiegała na górę po czym rozpędzona zbiegała. Super wrażenie, polecam!
Tu jeszcze przed - budzące respekt ogromne jezioro Łebsko:
Na górze Lili z tatą:
Genialny las, w sumie bagna - skojarzył mi się z powieścią Tolkiena
1 komentarz:
Frajda dla dziewczynek na pewno nie mała. Zdjęcia cudowne, widoki również.A zdjęcie siostrzane - boskie :)
Prześlij komentarz