środa, 30 stycznia 2013

Szafka.pl

Oto ostatnio ulubione zajęcie młodszej - wywalanie wszystkiego z szaf. Irytuje mnie to niezmiernie, ale co mam zrobić? Chyba kłódki powieszę na szafkach. Dlatego dla mnie przyjmowanie gości to ogromny stres - bo nigdy nie mam porządku, tzn. jak posprzątam to mam może przez 5 minut, napawam się widokiem i koniec. 
 Ostatnio jak nie było mnie w domu mała wspięła się na barek, ok. 160cm . Kaskader mi rośnie jak nic. Na każdym kroku trzeba ją pilnować. Określamy ją jednym słowem: gałgan!



1 komentarz:

Kkasiulka pisze...

Oj...sk ad ja to znam. U nas młodsza wyczynia takie same cuda, wyrzuca z szafek, bałagan robi szybciej niż ja o nim pomyślę, ale z powodu długaśnych włosów nazywamy Milę per Kudłatek ;-)