Ciąg dalszy wyjazdu. Lili zakumplowała się z pieskiem, który swoją drogą był wyjątkowy, nie wychowywał się z dziećmi, a pozwalał na wszystko (prócz podnoszenia ręki z zamiarem bicia), rewelacyjny!

A tu stały punkt programu, czyli popisy Lili, jest przy tym naprawdę wyjątkowa, potrafi skakać, piszczeć i figlować chyba całą godzinę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz