poniedziałek, 27 lipca 2009

Ukochane słoneczko!

Wreszcie przyświeciło porządniej! I wreszcie mogłam wyciągnąć basen, który od ostatniego użycia zdążył się zakurzyć.
Więc dzisiaj Lili wystąpiła jako miss mokrego podkoszulka:-)





miss nieco opadła z sił:

1 komentarz:

smallangel pisze...

Danonek całkiem ładnie zjedzony... Łucja to zawsze tak brudna jest, ze brak slow, ale staram sie jej jak najwiecej dawac sama, by jadla... niech sie uczy dziewczyna, czesto jej pomagam, ale ona siama siama... i koniec ;)

co do sloneczka, to racja, wyszlo, pieknie grzalo, az milo... Łucja pluskala sie w wiadrze, tzn kombinowala by sie opluskac :)